Bez kategorii

Szukam pracy… lekkiej, ale dobrze płatnej

Kto nie zechciałby pobierać tęgich pensji za stosunkowo lekką, przyjemną i krótką pracę? Niestety w rzeczywistości sprawy wyglądają zupełnie inaczej — pracować trzeba ciężko, niejednokrotnie znacznie dłużej, niż przewiduje to wymiar godzinowy, a i wypłata mogłaby być nieco większa. Co jednak w sytuacji, gdy pracy szukamy, ale nikt nie odpowiada na nasze kandydatury? Być może warto przyjrzeć się naszej metodzie poszukiwań, która może wzbudzać pewne wątpliwości?

Najpospolitsze błędy przy szukaniu pracy

Zdecydowanie prymarnym błędem, w którego skuteczność wiele osób wierzy, jest przedstawianie nieprawdziwych faktów w życiorysach i listach motywacyjnych. Kłamstwo w przypadku odebranego wykształcenia, doświadczenia zawodowego bardzo łatwo zweryfikować. Jeszcze łatwiej jest z językami obcymi, umiejętnościami — tutaj wystarczy doświadczony pracownik rekrutujący i kilka banalnych pytań. To jasne, że chcemy wypaść jak najlepiej — lekki retusz jest dopuszczalny, przecież nie musimy pisać wprost o pozornie banalnych czynnościach — byłeś kelnerem? Wspomnij, że nadzorowałeś przebieg wydawania posiłków, odpowiadałeś na zapytania klientów i rozpowszechniałeś dobry wizerunek firmy poprzez rekomendację produktów i usług — ale nigdy nie dołączaj wyimaginowanych stanowisk i szkół, które rzekomo ukończyłeś, bo narazisz się na śmieszność w przypadku rychłego zdemaskowania.

Kolejnym nawykiem jest szukanie nieodpowiedniej pracy i nieumiejętne czytanie ogłoszeń. Tutaj możemy mówić o stracie czasu w najczystszej postaci — potencjalny pracodawca klarownie określa swoje wymagania, których nie spełniamy, a mimo to — z nadzieją wysyłamy życiorys. Podobnie wygląda sprawa z szukaniem pracy powyżej albo poniżej kwalifikacji. Dobre wykształcenie i doświadczenie może wzbudzać podejrzenia, jeżeli kandydujemy na stanowisko raczej proste — wówczas pracodawca dla własnego bezpieczeństwa może nie uwzględnić naszej kandydatury. Założy, że całość podania jest fikcją albo posądzi nas o nieszczere intencje. Z pracą poniżej naszych kwalifikacji sprawa jest raczej prosta, a mimo to wiele osób decyduje się na wysuwanie swoich kandydatur.

Pamiętajmy też, że w przypadku wstępnego zaakceptowania naszego podania i wystosowania inwitacji na rozmowę kwalifikacyjną, tam też popełniamy szereg błędów. Spóźnienia, niewłaściwy ubiór, lekceważące podejście — to wszystko może przełożyć się na ostateczny werdykt pracodawcy!